BŁĘKITNY PORÓD

Witaj na blogu

blog

Historia dobrego porodu – Małgorzata Sikora-Borecka

Lut 28, 2019 | Bez kategorii | 0 komentarzy

Małgorzata Sikora-Borecka inspiruje kobiety od lat/ fot. Małgorzata Sikora-Borecka

Żyjemy w czasach, kiedy za najbardziej kompetentne osoby w sprawie przebiegu porodu jest uznawany personel medyczny a tym samym kobiety stały się raczej elementem tego procesu. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat bardzo mocno pracowano nad tym, aby przekonać nas, że nie jesteśmy same w stanie sprostać wyzwaniu, jakim jest urodzenie dziecka. I jaki mamy tego rezultat? W świadomości wielu kobiet została zatarta informacja, że podczas porodu to one odgrywają decydującą rolę

Najgorsze jest to, że przeniesienie odpowiedzialności z matki na personel medyczny doprowadziło do mniejszego zaangażowania kobiet w proces porodowy, przez co częściej poród relacjonowany jest jako cierpienie. Inną konsekwencją jest chociażby wzrostu stosowania znieczulenia farmakologicznego czy cesarskiego cięcia [cc] na życzenie.

Sprowadza się do jednej konkluzji – aby przygotować się do porodu należy odnaleźć na nowo w sobie siłę i kompetencje, pobudzić w sobie zaangażowanie. 

W mojej społeczności, która gromadzi się wokół idei Błękitnego Porodu, ogłosiłam rok 2019 – rokiem szukania wewnętrznej siły i kompetencji.
Chcę zainspirować kobiety, które myślą o dziecku lub są w ciąży, do szukania ich własnej drogi, do pobudzenia intuicji, do świadomego przygotowania i doświadczania porodu. Dlatego zaprosiłam 12 mądrych i silnych kobiet do rozmowy – rozmowy o tym, jak one rozumieją własną siłę i co dało im doświadczenie porodu.

Dobry Poród: Historia druga – luty

Małgorzata Sikora-Borecka – pedagożka, pierwsza przeszkolona doula w Polsce, prezeska Stowarzyszenia Doula w Polsce.

 

Beata Meinguer: Jakim doświadczeniem był dla ciebie poród?

Małgorzata Sikora-Borecka: Granicznym. Pamiętam, jak powtarzałam, że mogę być w ciąży, mogę wychowywać dzieci, ale fajnie by było, gdyby ktoś mógł urodzić za mnie. Moje dwa pierwsze porody nie były trudne, ale mam wrażenie, że weszłam w nie mniej przygotowana niż w kolejne. Poród to dla mnie doświadczenie z pogranicza dużego wysiłku fizycznego i czegoś nowego. To nie tylko fakt, że poznam i przyniosę do domu nowego człowieka, ale że wszystko się zmieni i będzie nowe. Z tym „nowym” wiązała się duża ekscytacja.

Poród jest mieszaniną emocji, zaciekawieniem, czekaniem na odczucia, trochę strachem i lękiem, przed tym nowym i przed wysiłkiem. Doświadczyłam pięciu porodów i za każdym razem była to taka sama mieszanka.

Pamiętam, jak przy pierwszym porodzie mogłam przełożyć teorię na praktykę. Po przyjeździe do szpitala usłyszałam od położnej: dobrze sobie radzisz! A ja nie bardzo wiedziałam co to w ogóle znaczy. Dowiedziałam się, że mam 5 centymetrów rozwarcia, co było dla mnie wielkim zaskoczeniem, że już. Każda informacja, którą otrzymywałam i każde nowe odczucie w ciele przyjmowałam z wielkim zaciekawieniem i fascynacją.
Przy drugim porodzie myślałam, że już wszystko wiem. Ten poród odbył się z doulą, był bardzo szybki i mam wrażenie, że przez to nie zdążyłam go doświadczyć w pełni. Byłam zaskoczona, że już trzymam swoje dziecko.
Przy trzecim porodzie doświadczyłam wejścia w poród i w siebie. W to, co się dzieje porodowego, wewnątrz mnie. Byłam tego bardzo świadoma.
Czasem patrzę z lekką zazdrością na dziewczyny, którym towarzyszę przy porodzie, ponieważ spotykam takie, które już przy pierwszym porodzie mają w sobie tę świadomość. Kiedy ja czekałam na swój pierwszy poród bardzo mało było słychać o emocjach wokół porodu, nastawianiu, nieczekaniu na efekt, tylko wchodzeniu w skurcz, jeden po drugim. Nikt nie mówił, że w porodzie może też chodzić o doświadczanie każdego skurczu, zamiast oczekiwania na finalny efekt.

Beata: W którym momencie ciąży czy porodu poczułaś, że od ciebie zależy jakie to będzie doświadczenie?

Małgorzata: Ja to chyba czułam od początku. Usłyszałam to w szkole rodzenia. To była jedna z pierwszych szkół rodzenia Fundacji Rodzić po Ludzku. Kładziono w niej duży nacisk na aspekty psychologiczne przygotowania do porodu. Mówiono, że to nie tylko fizjologia, ale że to, jak się czuję, co myślę, co wnoszę do porodu, z kim jestem – ma wszystko przełożenie na to, jak doświadczam porodu i jak rodzę. To było odkrywcze dla mnie, pomyślałam: jejku, to ja mam na coś wpływ?!

Pierwsza wykwalifikowana doula w Polsce i matka piątki dzieci/ fot. Maria Borecka

Odkryłam, że poród to nie coś, co mi się przydarzy, i że o ile na fizjologię nie mogę mieć wpływu, to jednak nastawienie zależy ode mnie…  Z jednej strony było mi z tym łatwiej, a z drugiej trudniej z tą świadomością. Bo przecież jest łatwiej, kiedy nie przejmuję odpowiedzialności, tylko obarczam nią kogoś. Ale więcej było plusów tego odkrycia, cieszyłam się, że nie będę tylko bierną uczestniczką tego wydarzenia.

Beata: Jaki był twój najpiękniejszy moment w czasie porodu?

Małgorzata:  Najpiękniejsze momenty to ten pierwszy kontakt wzrokowy. Kiedy po porodzie następowała chwila odpoczynku, i potem już w całości, nie tylko ukradkiem, mogłam przyjrzeć się swoim dzieciom, zobaczyć ich buzie. Pamiętam te momenty bardzo dobrze, pamiętam w jakiej pozycji wtedy siedziałam, jak różne to były twarzyczki i spojrzenia.
Ale mam też w pamięci najpiękniejszy moment nie swojego porodu. Kiedy byłam w trzeciej ciąży, pierwszy raz towarzyszyłam kobiecie jako doula. I to był moment, w którym zobaczyłam moc płynącą z kobiety, która rodzi. Zobaczyłam siebie w innej kobiecie. Możliwe, że to też pomogło przy moim trzecim porodzie, bo zobaczyłam w jakiś sposób siebie z boku. Dlatego wydaje mi się, że to bardzo ważne, aby kobiety czytały prawdziwe historie porodowe. Bo poród to nie tylko urodzenie dziecka, to nie tylko fizjologia, ale to też wydarzenie w życiu kobiety.

Beata: Jaki był najtrudniejszy moment w czasie twojego porodu i jak sobie z nim poradziłaś?

Małgorzata:  Doskonale je pamiętam, to jest ten moment, kiedy dziecko już się rodzi i przechodzi przez szyjkę macicy. Moment rozciągnięcia. To jest tylko chwila, ale bardzo dobrze je pamiętam z powodu intensywności odczucia. Za pierwszym razem byłam zaskoczona tym odczuciem. Przy każdym kolejnym porodzie już wiedziałam, że to nastąpi i z jednej strony to był bardzo trudny moment, ale z drugiej wiedziałam, że jak już moje dziecko przejdzie ten punkt, to zaraz się urodzi. Kojarzy mi się to z przejściem przez pierścień ognia.

Beata: Co opowiedziałabyś swojej córce o porodzie?

Małgorzata: Z racji zawodu moje dzieci często słuchają o porodach. Po pierwsze mówię, że mogą chcieć mieć dzieci lub nie mieć. Po drugie, że to od nich dużej mierze zależy, jak przejdą przez poród. Po trzecie mówię im, że poród może być dla nich źródłem mocy.

Każdy poród był dla mnie źródłem mocy, mówię o tym zarówno moim córkom, jak i synom. Każde moje dziecko wie, jak się rodziło, każde z nich ma swoją historię porodową a nawet żarty na ten temat, które opowiadamy sobie przy okazji urodzin.

Mówię otwarcie, że było to dla mnie trudne, ale satysfakcjonujące i wzmacniające doświadczenie. Wiedzą, że moje porody są częścią mnie, taką jaką jestem teraz, że mnie ukształtowały.

Beata: Czym jest siła kobiety dla ciebie?

Małgorzata:  Kobieta! I to co ona w sobie ma, każda jedna. To, że jesteśmy tak różne, to jest nasza siła.

Beata: Co ty, jako kobieta, odkryłaś o sobie w czasie porodu?

Małgorzata: Mam tę moc! Nie z samego faktu urodzenia dziecka, tylko z otwarcia się na nowe. Poród jest przejściem, jest wejściem w nowe, a potem towarzyszeniem ku dorosłości. Za każdym razem miałam świadomość, że dostaję kogoś, komu będę miała przywilej takiego towarzyszenia.

Rozmowę znajdziecie również na stronie: www.miastokobiet.pl

 

Zostaw swój email, aby jako pierwsza dowiedzieć się o otwarciu zapisów na kolejną edycję 30 dniowego kursu Błękitny Poród!

“Nie można powstrzymać fal, ale można nauczyć się surfować”

Poród jest właśnie jak surfowanie i morze. Czasem spotykają nas delikatne fale a czasem uderzy w nas
huragan Wilma. Zostaw swój email a otrzymasz darmowy pdf “10 zasad udanego surfowania czyli poród bez obaw”!

0 0 vote
Article Rating

Jestem coachem okołoporodowym, hipno-doulą, inicjatorką ideii Błękitnego Porodu. Jestem mamą trójki dzieci urodzonych w stanie głębokiego relaksu –
autohipnozy

facebook

pobierz bezpłatnie

E-BOOK
PODÓD BEZ OBAW

.

najnowsze

DDBP. ODC. 13 Terapia czaszkowo-krzyżowa w ciąży i porodzie z Joanną Czarny

Dziś chcę zainteresować Cię tematem terapii czaszkowo-krzyżowej i jak może ona Ci pomóc w ciąży i w przygotowaniu do porodu....

DDBP. ODC. 12 Po czym poznać poród z położną Katarzyną Oleś

Czy to już? Po czym poznać, że poród się zaczyna?? Czy można przewidzieć, kiedy poród się zacznie? Z wielką radością...

DDBP. ODC. 11 Cesarskie cięcie i poród po cięciu cesarskim z położną Katarzyną Osadnik

Maj przyniósł dwa bardzo ważne wydarzenia w błękitnym imperium 😀 1. Premierę kursu "Błekitny VBAC - poród naturalny po cesarce"...

Poród naturalny po cesarce

JEST!!!! JUŻ JEST NOWY KURS Błękitny VBAC, czyli poród naturalny po cesarskim cięciu 🙂 Moje projekty się rodzą a nie powstają...

Poród domowy od A do Z

Poród domowy od A do Z to temat wczorajszego live'a na grupie Błękitny Poród. Tym razem moim gościem była położna petarda — Ania...

Co robi położna

Czy tobie również zawód położnej kojarzy się jedynie z salą porodową? Nic bardziej błędnego! Zobacz co jeszcze robi położna....

Jak karmić piersią

Wczoraj na grupie Błękitny Poród odbył się live z super wyjątkowym gościem. Moje zaproszenie w końcu przyjęła najlepsza (według...

DDBP. ODCINEK 10. Weź poród w swoje ręce z Pam Kucińską

Co to znaczy brać poród w swoje ręce? Czy my kobiety w ogóle „znamy się” na porodzie, czy jest to specjalność medyków i to im...

Poród domowy – jak to wygląda w praktyce

3 lata temu przyszło na świat moje 3 dziecko! Z tej okazji postanowiłam podzielić się praktycznymi informacjami z organizacji...

DDBP. ODCINEK 9. Wąskie biodra a poród naturalny z położną Katarzyną Siudak-Piwowarską

Wąskie biodra a poród naturalny...czy drobne kobiety mogą rodzić naturalnie? W tym odcinku podcastu rozmawiam z Katarzyną...

RELAKSACJA błękitny poród

Zapisz się na listę i pobierz bezpłatnie audio relaksacyjne w technice głebokiej relaksacji, które pomoże Ci odpowiednio przygotować się do porodu.

    .

    o autorce

    Jestem coachem okołoporodowym, hipno-doulą, inicjatorką ideii Błękitnego Porodu. Jestem mamą trójki dzieci urodzonych w stanie głębokiego relaksu – autohipnozy. Regularnie publikuję na blogu wpisy związane z tematyką porodu i maciezyństwa oraz nagrywam podcast, do którego zapraszam ekspertów – wszystko po to, by pokazać Ci, że poród może być naprawdę dobrym doświadczeniem. 

    Subscribe
    Powiadom o
    guest
    0 komentarzy
    Inline Feedbacks
    View all comments