Poród bez bólu cz.1

[et_pb_section fb_built=”1″ _builder_version=”3.22.3″ global_colors_info=”{}”][et_pb_row _builder_version=”3.25″ background_size=”initial” background_position=”top_left” background_repeat=”repeat” custom_padding=”||2px|||” global_colors_info=”{}”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text _builder_version=”4.10.6″ text_font=”Open Sans||||||||” text_text_color=”#074264″ width=”100%” custom_padding=”11px||0px|10px||” global_colors_info=”{}”]

 Tytuł tego artykułu w zasadzie powinien brzmieć np. „Zrozumieć ból porodowy” albo „Oswoić ból porodowy”, ale nie bez przyczyny nazwałam go właśnie „Poród bez bólu”. Zainspirowała mnie do tego jedna z członkiń społeczności błękitnego porodu. W opowieści porodowej, którą opublikowała na grupie wspomniała, że przyszła na moje warsztaty, bo zakodowała sobie, że nazywają się „Poród bez bólu” i w naturalny sposób pomyślała, że pewnie będzie o znieczuleniu farmakologicznym i o eliminacji bólu w porodzie. Śmieszna historia, bo jak usłyszała, że jestem hipnodoulą to miała ochotę wyjść. Na szczęście została co poskutkowało kompletną rewolucją i zmianą perspektywy jej postrzegania porodu i bólu porodowego. BINGO! Dokładnie taki jest mój cel zarówno tych warsztatów (prowadzę je okazjonalnie w Krakowie) i tego artykułu. Notabene – warsztaty tak naprawdę nazywały się „Ból w porodzie” 😀

Kobiety w ciąży najczęściej wskazują ból jako główne źródło lęku przed porodem.

To zupełnie naturalne! Według badań Fundacji Rodzić po Ludzku, lęk przed porodem jest społecznie dziedziczony i wciąż wzmacniany, a straszne historie porodowe koleżanek nie pomagają w jego oswajaniu. A jednak — nigdy wcześniej w historii ludzkości poród nie był tak bezpieczny, jak teraz. Zmiana negatywnej postawy wobec bólu porodowego jest możliwy ale w skali społecznej jest to długotrwały i pracochłonny proces.

Zawsze mówiąc o bólu porodowym, na wstępie podkreślam jedną rzecz – ból porodowy nie jest po to, aby było nam źle, nie jest też za karę! Pewnie więc zaskoczy Cię fakt, że szereg badań udowadnia jedno — ani satysfakcja z porodu nie jest związana z wyeliminowaniem bólu, ani brak bólu nie eliminuje stresu, jaki przeżywa kobieta rodząca. Czego więc tak naprawdę się boimy?

Kultura, w jakiej żyjemy, religia oraz tradycje kreują nasze przekonania na temat porodu.

Większość przekazów medialnych przekonuje nas, że mamy prawo żyć bez bólu. Nie poświęcamy więc nawet 5 minut naszej uwagi na to, by zastanowić się, dlaczego coś nas boli.

Dlaczego więc poród boli, czy musi boleć i czy można temu bezpiecznie zapobiegać?

Ból w codziennym życiu to znak, że coś jest nie tak. Z bólem porodowym jest odwrotnie – jest to sygnał, że wszystko dzieje się tak, jak powinno, czyli nasze dziecko przychodzi na świat. Jednak to, w jaki sposób odczuwamy ból i doświadczamy porodu wynika z wielu czynników.

Po co tak naprawdę jest nam potrzebny ból porodowy?

Spełnia on konkretne i bardzo ważne funkcje, aby poród był bezpieczny, zarówno dla matki, jak i dla dziecka. Omówmy więc jego najważniejsze funkcje:

Funkcja informacyjna – bez zmieniających się doznań porodowych nie wiedziałybyśmy, na jakim etapie porodu jesteśmy. To pozwala nam adekwatnie reagować na bodźce, szukać sposobów radzenia sobie z dolegliwościami. 

Funkcja psychologiczna –poród jest dynamicznym procesem i odpowiada dynamizmowi naszego wewnętrznego przeżywania. W porodzie stajesz się matką, a pozytywne doświadczanie porodu i bólu pomaga Ci stanąć na własnych nogach w nowej sytuacji życiowej.

Funkcja motywacyjna – ból porodowy motywuje nas do działania, zmiany pozycji, poruszania się, radzenia sobie z intensywnymi doznaniami.

Faktem jest, że część kobiet relacjonuje ból porodowy jako bardzo intensywny i wręcz nie do zniesienia, a inne jako zupełnie normalne doznanie. Warto pamiętać, że ból jest odczuciem zarówno sensorycznym, jak i emocjonalnym. Nie jest więc bezpośrednio związany z uszkodzeniem tkanek, a bardziej ze stresem. Czynnikami, które wielokrotnie wzmacniają sygnał bólowy dochodzący z ciała są:

  • Stres
  • Niepewność
  • Lęk
  • Brak zaufania do własnych sił

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][et_pb_row _builder_version=”3.25″ global_colors_info=”{}”][et_pb_column type=”4_4″ _builder_version=”3.25″ custom_padding=”|||” global_colors_info=”{}” custom_padding__hover=”|||”][et_pb_text _builder_version=”4.6.6″ text_font=”||||||||” text_text_color=”#074264″ global_colors_info=”{}”]

Kiedy czujemy się bezpiecznie, mają szansę zadziałać naturalne mechanizmy, które chronią nas przed nadmiernym odczuwaniem bólu. Kiedy czujemy się bezpiecznie mamy szansę „pomóc sobie” w najwłaściwszy dla nas sposób. Ta pomoc to reagowanie na zmieniającą się dynamikę porodu.

Jak więc zapanować nad głową, abyś po pierwsze nie blokowała naturalnego procesu porodowego, a po drugie zarządzała własnym bólem porodowym na znośnym poziomie? Odpowiedź poznasz w drugiej części tego artykułu.

Źródło: Fundacja Rodzić po Ludzku

[/et_pb_text][/et_pb_column][/et_pb_row][/et_pb_section]

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *